Praca za granicą

Odkąd otworzyły się unijne rynki pracy coraz cześciej decydujemy się na podjęcie zatrudnienia za granicą. Dopóki nie jesteśmy w związku i sami decydujemy o tym gdzie chcemy mieszkać jest to ciekawe doświadczenie. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy tylko jedno z partnerów marzy o międzynarodowej karierze wiążącej się jeśli nie ze stałą emigracją to przynajmniej z częstymi podróżami? Nawet najlepszemu związkowi może zagrozić taka sytuacja. Warto wtedy zastanowić się nad możliwym kompromisem. Najlepiej odpowiedzieć sobie szczerze na dwa pytania: czy dla strony, która chce wyjechać jest to ważniejsze niż miłość oraz czy partner, który chce zostać jest w stanie się poświęcić i spróbuje również otworzyć się na możliwość pracy za granicą. W ten sposób można znaleźć rozwiązanie odpowiadające obu stronom. Co jednak jeśli żadna ze stron nie chce ustąpić? Czy to pora się rozstać? Nie koniecznie. Zawsze można spróbować związku na odległość, nie każdy jest jednak w stanie dostosować się do takiego układu.

 

Źródło obrazka: http://3.bp.blogspot.com/-gW1DY-7dYdU/TVtWBu0PgPI/AAAAAAAAABw/DaPOSiW5iCk/s1600/long-distance-relationship.jpg

Niekończąca się historia…

Schemat jest prosty i wygląda mniej więcej tak: skoro ja jestem nic nie warta, to osoba, która chce być ze mną też musi być niewiele warta, inaczej by za mną nie była. Ten, kto mnie odrzucił musi być lepszy ode mnie a to, że mnie nie chciał potwierdza moją bezwartościowość. Kiedy na niego zasłużę będzie to oznaczało, że ja też jestem coś warta. Bo dopiero wtedy, gdy mnie zechce, będę mogła być szczęśliwa. Nie ważne że ten co ją rzucił zrobił to 10 lat temu, a od tego czasu spotkała wielu wartościowych ludzi, którzy z nią chcieli wiązać życie. Była z wieloma, ale zawsze niszczyła to co udało się zbudować.

Dotyczy to kobiet, które nie wierzą w siebie. Mają tak niską samoocenę, że przenoszą ją na swoich partnetów. Będą wmawiać sobie i im jacy, są beznadziejni by potwierdzić swój stosunek do własnego “ja”. Błędne koło z którego nie ma wyjścia? Czasem tak. A czasem gdy partner jest w stanie zdiagnozwoać problem i wie z jakim przypadkiem ma do czyniena może sprówbować odbudować samoocenę swojej partnerki. Nie jest to łatwe. Ale czego nie robi się dla miłości.

Źródło zdjęcia:http://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/01378/SNF21LOVE-280_1378839a.jpg

Gdzie iść na radnkę?

Są takie miejsca i takie pomysły, które zawsze sprawdzają się w wyborze miejsca na randkę. Wiemy już z poprzedniego postu, gdzie nie iść na randkę, czas dowiedzieć się jakie są klasyczne pomysły na tą okazję.

1. Kolacja przy świecach. Jest to wybór może oklepany ale zawsze dobry. Romantyczny nastrój, dobre jedzenie i urokliwe miejsce sprzyjają rozmowie i możliwości lepszego poznania się. Dobra rada. Warto wcześniej zarezerwować stolik, gdyż po pierwsze zrobimy tym dobre wrażenie na partnerce po drugie unikniemy gonitwy po przepełnionych lokalach w poszukiwaniu wolnego miejsca.

2. Kino. Może nie jest najlepszym miejscem do rozmowy, ale dla par które dopiero zaczynają wspólną przygodę będzie wyjściem idealnym. Po filmie zawsze jest o czym rozmawiać, więc nie trzeba się stresować ewentulaną krępującą ciszą. Nie mówiąc już o możliwości złapania się “przypadkiem” za ręce…Tylko pamiętajcie aby nie kupować popcornu, jego kawałki między zębami to gwarantowany niewypał!

3. Trzecia propozyja jest dla odważnych. Jest to wspólne wyjście do Aquaparku. Jakie mamy korzyści? No przede wszystkim możemy sobie bezkarnie obejrzeć naszych partnerów w samej bieliźnie, po drugie zobaczymy naszą panią bez makijażu oraz poznamy jaki dystans ma do siebie osoba z którą się spotykamy. Aquapark może być miejscem na świetną wspólną zabawę, tylko pamiętajcie o odpowiednim stroju (lepiej zaopatrzyć się w nowy kostium i spodenki) i usunięciu zbędnego owłosienia.

Źródło zdjęcia: http://monasapple.files.wordpress.com/2008/11/lady.jpg

Gdzie nie iść na randkę?

Umówiliście się na kolejną randkę. Ekscytacja i emocje sięgają zenitu. Wszystko jest przygotowane, ubrania uszykowane, makijaż zrobiony, wszystko zapięte na ostatni guzik. W głowie perspektywa spędzenia cudownego czasu, śmiech, nowe doświadczenia, być może kiełkujące uczucie. Ale pozostaje pytanie, gdzie iść na randkę? Albo raczej, gdzie na pewno, w żadnym wypadko iść na nią nie wolno?

1. Po pierwsze, nigdy ale to przenigdy nie wolno wam iść na randkę do lokalu typu fast food, na kebaba czy chińszczyznę w budce za rogiem. Nie mówiąc już, że świadczyłoby to o nieelegandzkim i protekcjonalnym podjeściu do osoby to wyobrażenie ściekającego po brodzie sosu lub kechupu nie zachęca do dalszych bliższych relacji.

2. Po drugie: wspólne zakupy. Wyobraź sobie taki obraz, on podtrzymujący ścianę w przebiaralni i ona szczebicząca: czy grubo w tym wyglądam?, czy ta bluzeczka jest sexy? Koszmar. Dla faceta, bo będzie pośmiewiskiem wśród kumpli i dla ciebie takie zakupy to też żadna przyjemność. Z chłopakiem lepiej umowić się do kina, a na zakupy z przyjaciółką.

3. Po trzecie, plastikowe ociekające kiczem spotkania przy świetle księżyca, przejażdżka dorożką …Takie romantyczne chwile tylko w wyobraźni są piękne, na żywo często wypadają banalnie.

Źródło zdjęcia:http://ngedate.com/wp-content/uploads/date-more-romantic.jpg

Jakie kobiety nie pociągają mężczyzn?

Po poście Jakich mężczyzn nie chcemy? czas na panów. Także mężczyźni mają określone preferencje co do odpychających kobiet. Jeżeli jesteś samotna i zastaniasz się dlaczego, przeczytaj jakich kobiet nie lubią mężczyźni. Może czas coś w sobie zmienić?

1. Kobieta, która jest nienaturalnie podekscytowana, śmieje się na pokaz, specjalnie mówi głośno, żeby wszyscy mogli ją bez problemu usłyszeć. Takich kobiet faceci nie znoszą.

2. Dziewczyna, która klnie jak szewc, w rozmowie z osobą, którą ledwo zna, nie jest towarzystwem, o które zabiegaliby mężczyźni.

3. Małostkowych, złośliwych i cynicznych, takich które czekają tylko na czyjeś podknięcie, łapiąc za słówka i szukając okazji na wypowiedzenie zgryźliwego komentarza lub niestosownej riposty.

4. Zupełnie pijanych, a myślących że są seksowne, nachalnych, które pod wpływem alkoholu próbują flirtować.

5. Wyuzdanych, nie potrafiących dostosować sie do chwili oraz stopnia znajomości z potencjalnym pratnerem. Występujących w roli seks bomby niekoniecznie wtedy gdy jest do tego odpowiednia okazja.

6. Męskiego zachowania, sposobu bycia i ubierania się. Mężczyzni w kobietach chcą widzieć…kobiety, a nie swoich kumpli.

7. Kobiet, które od razu pierwsze przejmują inicjatywę nie dając szansy mężczyźnie na wykazanie sie w sztuce podrywu. Takich, które rzucają się na faceta jak na zwierzynę, napastliwych.

Źródło zdjęcia:http://geniusbeauty.com/wp-content/uploads/2010/11/Woman.jpg

Jakich mężczyzn nie chcemy?

Pokolenie singli i sigielek wynika nie tylko z samej chęci bycia samemu, bo tak łatwiej i przyjemniej. Często jest wynik tego, że nie trafiamy na odpowiednich partnerów. Zobaczcie jakich facetów nie chcą kobiety:

1. Mężczyźni, kórzy nie mają żadnych pasji oprócz oglądania meczów w telewizji. Sport uprawiają ale tylko kanapowy.

2. Takich którzy nie mają przyjaciół, kolegów, których największym marzeniem jest spędzenie wieczoru w domu, bo są wiecznie zmęczeni.

3. Nie chcących się rozwijać. Nie pociągają nas faceci którzy nie chcą się dokształcać, nie są zainteresowani kursami, studiami, nauką języków.

4. Leniwych. Leniwych w pracy przez co nie awansują, nie rozwijają się na polu zawodowym.

5. Próżnych. Takich którzy potrafią godzinami siedzieć w łazience, mają więcej kosmetyków od nas, a nowy zakup ciucha przeżywają jakby zdobyli mistrzostwo świata w piłce nożnej.

6. Niekulturalnych, takich o których trzeba zabiegać, stawiać im drinki i prosić się o uwagę.

Źródło zdjęcia:http://www.lowcountryplasticsurgery.com/wp-content/uploads/2011/10/men_skincare1.jpg

Jak się odkochać?

Nie zawsze w życiu jest jak w bajkce, nie zawsze końcówka brzmi i żyli długo i szczęśliwie. Ludzie się rozstają. Prawda stara jak świat. Co zrobić gdy do tego dojdzie, jak dojść do siebie, jak się odkochać? Oto kilka zasad, które mogą pomóc:

1. Nie celebruj żalu i straty, nie idealizuj osoby, która Cię odrzuciła, nie działasz wtedy w swoim interesie.

2. Nie myśl tylko o tym jak było wspaniale, przypomnij sobie też te złe rzeczy, które cię bolały, a których już nie ma.

3. Nie chodź w miejsca w których jest prawdopodobieństwo spotkania byłej/byłego. Jego/jej widok tylko pogłębi ból.

4. Nie licz, że jak się wystroisz i go/ją “przypadkiem” spotkasz wrócicie do siebie. Ktoś kto porzucił nie zrobił  tego bo mu się nie podobasz, ale z innych głębszych przyczyn.

5. Po okresie naturalnego żalu, musisz znaleść w sobie nową siłę. Idź do fryzjera, kosmetyczki, na zakupy. Zrób coś tylko dla siebie. Zaproś przyjaciółki, zróbcie babski wieczór.

I na koniec pamiętaj, miłość to uczucie piękne, wznoszące, dodjące skrzydeł. Nie ma czegoś takiego jak miłość nieszczęśliwa, to uczucie to tylko żal, udręczanie się. Im szybciej pozwolisz mu odejść tym lepiej dla ciebie.

Źródło zdjęcia:http://femaleforum.com/images/uploads/love_relationships/fear_commitment.jpg

Piękny czy mądry?

Czym kierujemy się wybierając i poszukując partnera? Pomimo tego, że większość deklaruje że liczy się wnętrze jakoś nie spogląda w stronę miłego ale nie wyróżniającego się niczym kolegi, a pociąga ją przystojny aczkolwiek średnio symatyczny buc.

Jak zauważa na swoim blogu Joanna Godecka, istnieje pewna grupa kobiet, która lubi być źle traktowana i wynika to z ich kiepskiej samooceny. Takie osoby czasem przyciąga atrakcyjny, aczkolwiek niedostępny obiekt. Natomiast osoby o wysokiej samoocenie w większym stopniu dbają o wyrównaną relację i własny komfort. Ja osobiście dziwię się zawsze kobietem których faceci przy nich nie tylko zachowują się niekulturalnie wocec innych kobiet, co im wogóle nie przeszkadza, potrafią też wykazać się nietaktemw obec nich samych. Zawsze znajdą za to wytłumaczenie dla takie zachowania i usprawiedliwienie swojegoe faceta. Tylko potem się wszystkie dziwią jak to się stało że są “nagle” w niebezpiecznym związku, że przecież on nigdy wczesniej…

 

 

Źródło zdjęcia:http://s3.amazonaws.com/puricute.answers/2012/01/01/a4f2d71d17a7a64cf02b25b9d1a104851.jpg


Para nie do pary

Podobno dobieramy się w pary pod względem podobnej aparycji. Robimy to nieświadomie. I może faktycznie tak jest, że piękna kobieta jest zazwyczaj u boku pięknego mężczyzny, niczym nie wyróżniający się też do siebie pasują. Czasem jednak zdarza się tak, że patrząc na jakąś parę przychodzi nam na myśl jedno: Piękna/Piękny i Bestia.

No ale przecież z drugiej strony przeciwieństwa się przyciągają. Jak byśmy wszyscy byli tacy sami to nie byłoby w nas nic wyjątkowego. Różnimy się od siebie, a w drugiej osobie szukamy tego czego sami nie mamy, czego nie umiemy. Zwariowana dziewczyna, lubiąca zabawę może się świetnie odnaleść przy domatorze, pod warunkiem że oboje będą się uzupełniać, a nie ze sobą walczyć.

Źródło zdjęcia:http://www.bytheseaforsummer.com/wp-content/uploads/2011/03/Princess-Belle-Beast.jpg

Przyjaciółka od serca

Buszując po forach intrnetowych często spotykam się z pytaniem: czy masz przyjaciółkę? O dziwo bardzo dużo jest odpowiedzi negatywnych. A to, że miałam ale mnie zdardziła, zraniła, a to że moim jedynym przyjacielem jest mąż, a to że nie mam bo nie potrzebuje.

Wiele osób ma problem z zaprzyjaźnianiem się, a gdy już spotka na swojej drodze odpowiednich ludzi, ci od niego uciekają. Zdarza się tak często dlatego, że chcemy za bardzo. Te dwie sprzeczne postawy czyli odpychanie od siebie ludzi po znalezieniu miłości lub na siłę szukanie przyjaciół nigdy nie wychodzi nam na dobre. W pierwszym przypadku ludzie uciekają, bo boją się kogoś zaborczego, kogoś kto chce zbyt mocno, kogoś kto wygląda na desperata. W drugim odpychając od siebie grono znajomych i przyjaciół bo przecież mam męża też może się skończyć dla nas źle. Każdy potrzebuje odskoczni od związku, złapania dystanu. Kiszenie się tylko we własnym sosie powoduje, że zaczynamy się dusić. Największa tragedia jest wtedy gdy okazuje się, że kochany partner dla którego zostawiliśmy naszych przyjaciół, nas zostawił. Wtedy okazuje się, że niepielęgnowane przyjaźnie znikły, że zostaliśmy sami.

Źródło zdjęcia:http://img4.allyou.com/i/2011/02/happy-friends-l.jpg?400:400