Rezygnacja z siebie

Czytałam ostatnio ciekawy felieton, a właściwie odpowiedź na list. Autorką tekstu jest Krystyna Janda. Przytacza w nim ciekawą historię swojej dalekiej koleżanki. Dalekiej bo w imie chorej posługi wobec własnej matki zrezygnowała ze wszystkiego co mogła osiągnąć. Była wybitną specjalistką, docenianą za swoją wiedzę. Po wyjeździe z dużego miasta aby zająć się “chorą” matką nie wróciła już do zawodu. Pracuje jako małomiasteczkowa bibliotekarka, nie wyszła za mąż, nie założyła rodziny. Niespełniona i nieszczęśliwa jedyne za czym podąża to sprostanie oczekiwaniom matki, a ta oczekuje tylko jednego – pełnego poświęcenia się jej woli. Pomimo oferty pracy na odległość jako specjalita w wyuczonej dziedzinie nie przyjeła jej po słowach jakie usłyszala od rodzicielki “ale jak ty to sobie wyobrażasz?!!!”. Kobieta ta dokonała wyboru. Życie, którego już nikt jej nie odda zostało zagłuszone przez niesprawiedliwe wyrzuty sumienia wzbudzane przez matkę. Czy było warto?

Takie historie zdarzają się w brew pozorom dość często. Chcąc sprostać wymaganiom stawianym przez dzieci, męża, żonę, rodziców zatracamy siebie. Zawsze znajdujemy jakieś wytłumaczenie, że to oni mają rację. A gdy chcemy się uwolnić słyszymy o wyrodnej matce, niewdzięcznej córce, nie szanującej rodziny żonie. Jeżeli nie nauczymy się przeciwdziałać takim zapędom domowników staniemy się nikim innym jak niewolnikiem czyiś marzeń, wyobrażeń i oczekiwań. Trzeba umieć i uczyć się granic gdzie działamy jeszcze w zgodzie ze sobą, a gdzie już przeciwko. Bo bez osobistego spełnienia nigdy nie spełnimy oczekiwań innych.

Źródło zdjęcia: http://www.salon.com/2010/05/07/feminism_mommy_issues/

Miłość w pracy

Sa takie branże jak finanse, bankowość, stanowiska publiczne gdzie związki między pracownikami nie są dobrze widziane przez pracodawców. W pozostałaych branżach, zwłaszcza w dużych korporacjach zdarzają się nagminnie. Czy posidanie partnera z biurka obok jest czymś na co powinniśmy sobie pozwolić? I tu jak zwykle wszystko zależy od człowieka. Są związki prawdziwe, miłość, zakochanie, pożądanie to uczucia, które mogą dopaść nas wszędzie nawet w pracy. Jeżeli uczucie jest prawdziwe i czujemy, że może z niego wyniknąć coś pięknego warto zaryzykować. Pamiętając jednak z tyłu głowy o ostrożności w takich stosunkach. Nie chcemy przecież postawić na szali nasz profesjonalizm, ani być obiektem plotek czy żartów ze strony kolegów. Jeżli dla naszego wybranka jesteśmy już trzcią z kolei miłością życia, a przed nami była Pani z działu księgowego, przed nią Pani z kadr, a jeszcze przed nią nowa stażystka, to mamy prawo sądzić, że ten mężczyzna nie jest raczej nastawiony na poważny związek. Nie ma co się łudzić, że z nami będzie inaczej, albo że on się zmienił. Nie ma też co posądzać koleżnki ostrzegające przed biurowym lovelasem o zazdrość. Nie wszyscy są źli i mają złe intencje. Warto więc dobrze przemyśleć wszystkie za i przeciw zanim wejdziemy w związek z kimś z biurka obok.

Źródło zdjęcia: http://blogs.wsj.com/frontlines/2008/07/15/in-love-at-the-office-please-sign-on-the-dotted-line

Babskie gadanie

Nie od dziś wiadomo jakie są baby i ile babskie gadanie może wyrządzić krzywd. Wiele kobiet otwarcie mówi, że woli towarzystwo mężczyzn gdyż nie ma w nim tyle zawiści i niepotrzebnego gadania co w towarzystwie kobiet. A nawet więcej, niektóre kobiety mówią, że już nie raz przejechały sie na przyjaźni z innymi kobietami więc teraz starają się tego towarzystwa unikać. W pracy, w kontaktach prywatnych szukają raczej męskiego grona. Kiedy kończy się gadanie, a zaczyna knucie? To proste. Gdy z gadania nakręcone kobiety zaczynają układać plan zemsty, podjęcia konkretnych działań przeciwko jakieś osobie lub jawnie nastawiają innych przeciwko niej. W pewnych przypadkach np. pracy takie dzialania mogą w ostrych przypadkach zostać uznane za mobbing. Lepiej więc czasem ugryść się w język niż powiedzieć za dużo. Zwłaszcza jak z takiego gadania przyjdzie się nam kiedyś tłumaczyć.

 

Źródło zdjęcia:http://www.theheartlinknetwork.com/blog/wp-content/uploads/2010/11/20091211-women-talking-350×263.jpg

Ludzie są…

Zdarza się czasem tak, że jakbyśmy się nie starali nie dogodzimy wszystkim. W relacjach międzyludzkich jest tak wiele przesłanek za uznanie ich bardzo skomplikowanymi, że nie ma jednej gotowej recepty na sukces. Nie ma znaczenia czy znamy kogoś parę miesięcy czy parenaście lat. Człowiek zmienia się każdego dnia, jest postacią dynamiczną kształtowaną przez nowe doświadczenia. Często zadawane pytanie czy ludzie się zmieniają, czy jest to wogóle możliwe uważam za jak najbardziej zasadne. W mojej opinii człowiek ulega ciągłym zmianom, są one permanetne, trwają od początku do końca życia. Mogą to być zarówno zmiany na lepsze jak i co się często zdarza zmiany na gorsze.

Wymagamy od ludzi często więcej niż od samych siebie. Podejście to skutkuje często konfliktami. Dzieje się tak dlatego, że oczekujemy od drugiego człowieka rozumowania tożsamego z naszym i patrzenia na daną sprawę naszymi oczami. Skutek jest taki, że czujemy się zawiedzeni gdy ktoś nie zgadza się z naszymi poglądami. Powoduje to z kolei konflikt, którego nie jesteśmy w stanie rozwiązać.

Czy istnieje skuteczna metoda aby temu zabobiec? Jest ona o tyle prosta co skomplikowana do wprowadzenia w życie. Mianowicie, nie wymagajmy od ludzi zbyt wiele, bo ludzie tylko są…

Źródło zdjęcia:http://people-who.tumblr.com/

Feminista. A kto to taki?

Niezależne pismo, w którym znajdziesz tylko dobre artykuły dla kobiet opublikowało ciekawy artykuł pt. “Feminista, czyli kto? Jestem feministą – jestem lanserem?”. Artykuł ten stał się dla mnie inspiracją do napisania kilku słów na temat męskiej części widowni życia społecznego. Na mężczyzn ktorzy określają siebie tym mianem patrzę tak samo jak na kobiety. Każdy ma prawo do własnych poglądów oraz do ich wyrażania. W dzisiejszym świecie tak bardzo chcemy być oryginalni, że jak już mamy jakąś swoją wizję świata za wszelką cenę chcemy ją mieć tylko dla siebie. A przecież feministki o to właśnie walczą, aby mężczyźni byli feministami. Aby zaakceptowali promowany przez nie model świata. Dlaczego więc nie dopusić mężczyzn do walki o prawa kobiet. Kto inny będzie lepszą reklamy dla ich poglądów jak nie facet. I taki, który się z nimi zgadza.

Feministki niestety w ostatnich czasach, a najbardziej przy okazji wyborów pokazują jak bardzo oddalone są od rzeczywistości wielu kobiet. Ich hasła nie znajdują już tyle zwolenniczek co kiedyś, gdy walczyły o prawa wyborcze, prawo do pracy czy do uczenia się. Dziś hasła w których przeważa nienawiść do kościoła (w kraju gdzie 90% deklaruje katolicyzm), prawo do aborcji (a nie do bezpłatnej antykoncepcji i nauki wychowania seksulanego w szkole) czy refundacji in-vitro (gdy brakuje pieniędzy na inne podstawowe leczenie) nie są przez kobiety akceptowane i popierane w tak szerokiej mierze jak kiedyś.

Być może pomoc ze strony męskich feministów jest nam potrzebna, bo im bardziej jednoczymy się łącząc różne punkty widzenia tym większa szansa na to aby nasze hasła były słyszalne.

Więcej na temat feministow przeczytacie na stronie PuellaNova.pl. Polecam serdecznie


Praca za granicą

Odkąd otworzyły się unijne rynki pracy coraz cześciej decydujemy się na podjęcie zatrudnienia za granicą. Dopóki nie jesteśmy w związku i sami decydujemy o tym gdzie chcemy mieszkać jest to ciekawe doświadczenie. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy tylko jedno z partnerów marzy o międzynarodowej karierze wiążącej się jeśli nie ze stałą emigracją to przynajmniej z częstymi podróżami? Nawet najlepszemu związkowi może zagrozić taka sytuacja. Warto wtedy zastanowić się nad możliwym kompromisem. Najlepiej odpowiedzieć sobie szczerze na dwa pytania: czy dla strony, która chce wyjechać jest to ważniejsze niż miłość oraz czy partner, który chce zostać jest w stanie się poświęcić i spróbuje również otworzyć się na możliwość pracy za granicą. W ten sposób można znaleźć rozwiązanie odpowiadające obu stronom. Co jednak jeśli żadna ze stron nie chce ustąpić? Czy to pora się rozstać? Nie koniecznie. Zawsze można spróbować związku na odległość, nie każdy jest jednak w stanie dostosować się do takiego układu.

 

Źródło obrazka: http://3.bp.blogspot.com/-gW1DY-7dYdU/TVtWBu0PgPI/AAAAAAAAABw/DaPOSiW5iCk/s1600/long-distance-relationship.jpg

Damsko-męskie relacje

Relacje damsko-męskie widziane okiem kobiety i mężczyzny mają zupełnie inny wymiar. Kobieta i mężczyzna rozumują inaczej i inaczej widzą pewne fakty. Między innymi na tym polu dochodzi do wielu nieporozumień między nami. Kobiety nie potrfią zrozumieć mężczyzn i vice versa. Dzięki książkom takim jak “Dlaczego Mężczyźni nie Słuchają, a Kobiety nie Umieją Czytać Map” autorów Pease Allan, Pease Barbara czy “Mężczyźni są z Marsa, Kobiety z Wenus” napisanej przez Gray John, zostaliśmy co nieco uświadomieni w rozumieniu świata przez obie płcie. Ci którzy są ciekawi męskiego spojrzenia na świat zapraszam na bloga wiecejluzu.com, gdzie w dziale damsko-męskie znajdziecie wiele ciekawych opinii na …. damsko-męskie problemy.


A, on woli kolegów

Twój facet uważa, że go ograniczasz, bo nie pozwalasz spotykać się z kolegami? Być może ma racje. Bycie z kimś nie oznacza wyłączności, każdy ma prawo pielęgnować przyjaźnie i znajmości. To świadczy o wartości człowieka, który nie może żyć sam dla siebie, albo tylko miłością. Wcześniej czy później można się ukisić w takim związku.

Jednak, co z robić gdy druga połowa nadużywa naszej tolerancji. Gdy wyjście z kumplami na piwa ma wyższy priorytet od nas. No coż…Można zacząć robić to samo. Może gdy chłopak zobaczy, że nie siedzimy w domu i nie umieramy z tęsknoty poczuje się mniej bezpieczny niż mu się wydawało. Można też rozmawiać i spróbować ustalić grafik wyjść i spotkań. Jak również poprosić o uprzedzenie wcześniejsze tak abyśmy my także mogły zorganizować sobie wieczorne wyjście z koleżankami. Nie ma sytuacji bez wyjścia, tylko trwanie w czymś w zawieszeniu już złe. Zarówno dla nas jak i dla naszego związku.

Źródło zdjęcia:http://4.bp.blogspot.com/_H0r2nVmr4UE/S7h5eAhFAUI/AAAAAAAAABg/QIYUJH_oSRA/s1600/boys-night-out.jpg

Dziecko równa się brak kobiecości?

Gdy para decyduje się na dziecko nie wie jak to może zmienić ich  życie. Częściej oczywiście na lepsze, stają się pełnowartościową rodziną. Zacieśnia się ich związek bo stworzyli coś wspólnie, sami.

Nie zawsze jednak urodzenie dziecka zmienia tylko sam styl życia, warunkują się przecież nowe priorytety nowe marzenia i cele. Często samo posiadanie dziecka sprawia, że kobieta zmienia się nie tylko psychicznie ala i fizycznie. Nie mam tu na myśli zmian wywołanych samą ciążą i jej fizjologicznym wpływem na ciało kobiety. Mam na myśli zamianę pięknej, zadbanej kobiety w babo-chłopa po urodzeniu dziecka. Oczywiście posiadanie dziecka zabiera czas, dużo czasu ale nie przesadzajmy. Mama 2,3 latka może znaleść przecież czas na wypad na zakupy albo do fryzjera. Kobiety zapominają po urodzeniu dziecka o roli ojca ale i mężczyzny w domu. Facet jako ojciec ma obowiązek zajmować się dzieckiem, a facet jak mężczyzna w domu chce mieć oprócz matki swojego dzieka – kobietę.

Źródło zdjęcia:http://aviewfromtheright.com/wp-content/uploads/2011/10/woman_baby_color.jpg

Kura domowa

Kura domowa to jedno z najgorszych określeń na współczesną kobietę. Chociaż wiele marzy aby spełaniać się w byciu matką i żoną, to na nazywanie siebie kurą domową nie pozwalają. Taka kobieta to skarb dla mężczyzny. To, że jedyny temat na jako można z nią pogadać to reklama nowych środków do czyszczenia i ile razy Jasiu zrobił dziś jaką kupkę nie ma znaczenia. Mężczyzna ma przy takiej kobiecie jak w bajcie. Śpi do późna bo ona przygotowuje sniadanie i szykuje dzieci do szkoły, wszystkie domowe obowiązki są na jej głowie bo w końcu siedzi w domu. Ona zajmie się odrabianiem lekcji, ona posprząta, ugotuje, wyprasuje, zrobi zakupy. Ona podejmie wszystkie domowe decyzje. Będąc kurą domową zrzeka się chęci robienia kariery czy samorozwoju. Zresztą nie ma to dla niej znaczenia bo największą radość czerpie z wychowywania dzieci i goszczenia męża. Tylko gdy czasem jest sama przychodzi jej na myśl, że może mogłaby spróbować czegoś innego. Szybko jednak przechodzą jej takie pomysły, bo kto by w końcu zrobił to wszystko za nią.

Źródło zdjęcia:http://fashionweekaustin.com/wp-content/uploads/2012/01/housewife.jpg