“MIESZKAM W STARYM BUDOWNICTWIE-CHCĘ SIE ZAKOCHAĆ KOLOROWO,DZIEWCZYNA”. To ogłoszenie w gazecie, od którego zaczyna się bardzo zabawny i wymowny film Juliana Antonisza o odważnym tytule: “W szponach seksu”. Tak własnie… poszukiwanie miłosci tej prawdziwej. W czasach kiedy naprawde trudno nam się poruyszać i odrużnić rzeczywistosć od klamstwa. Erich Fromm w swojej książce pod tytułam O sztuce miłości piszł że współczesny człowiek popkultury, został tak zbałamucony przez przemysł konsumpcyjny, że siebie oraz osobę, obiekt swoich westchnień traktuje jak towar. To proste, jeżeli chcemy być z kobietą inteligentną, piekną, zadbaną i bogatą, sami musimy być piekni inteligentni zadbani i bogaci, żeby dojść mogło do zdrowej handlowej wymianty materiału jakim jesteśmy my sami. From wspomina o tym, że tylko w naszym społeczeństwie doszło do absurdu wolności wyboru osoby którą bedziemy kochać. Inne pokolenia tego nie miały/ wspomina. W dawniejszych czasach, zawieranie małżeństw w zadnym wypadku nie zalezało od woli młodych ludzi. Z tego wzgkledu musieli się nauczyc kochać osobe, z którą byli, po to , żeby w sposób w miare radosny przeżyc swoje życie. To uczenie się miłosci, polegało na akceptowaniu wad drugiej osoby i na pogodzeniu się z losem. Dowodzi to faktu że miłości mozemy się nauczyc. miłosć nie jest uczuciem niezależnym od nas które trafia w nas jak piorun. To uczucie które, bardziej lub mniej swiadomie produkujemy my sami.
Wracając jednak do filmu Antoniszxcza, moim zdaniem w sposób rewelacyjny obrazuje on poszukiwanie miłosci w czasach obecnych. Wiele pomyłek, aż w końcu pojawia sie ta własciwa osoba.
źródło filmiku:http://www.youtube.com/watch?v=o_1VvPWoD5c